Trzynastego. Wrzesień. Sobota. Dostałam wolną. Zbudziłam się o piątej,
wstałam kwadrans później. Mgły, jaśniejące niebo na wschodzie, chłód wrześniowego
poranka. Obietnica pięknego dnia czaiła się w rześkim powietrzu oraz w
rozjaśniającym się coraz bardziej niebie. Dzień wcześniej pakowanie główne, więc rano tylko herbatka
z sokiem malinowym do termosu. Kanapki oraz płaszcze przeciwdeszczowe.
Pobudka rodzinki, jazda po znajomych, spotkanie z resztą grupy na stacji
orlenowskiej w celu uzupełnienia powietrza w oponach - i jazda!
Trasa przez Tyczyn, Dynów, obok Arłamowa,
aż do Ustrzyk Dolnych. Tam rozprostowanie kości, uzupełnienie wody i
zaplanowanie szlaku. Pogoda była niesamowita, więc wybraliśmy jedną z
bardziej malowniczych i widokowych tras, tj. Rozsypaniec, Halicz,
Tarnica. Niektórzy byli juz na Tarnicy (nasze auto, czyli Norbert, Kuba,
Józek, Tom, Grześ i ja, poza Emi) więc my doszliśmy tylko do "siodła"
pod Tarnicą. Anet, Kasia, Ewel, Monika i Mariusz ruszyli, by zdobyc legedarny szczyt bieszczadzki.
Na szlaku sporo turystów. Ja jednak nie narzekam na tłum, wszak Bieszczady są tak duże, że pomieszczą armię ludzi;-) tyle, że już nie każdemu odpowiada się "Czesc" czy "Hej", bo zwyczajnie brakuje tchu;-)
Fotografie robione w pośpiechu i od niechcenia, sporo jednak zdjęc świetnych!
Nie ma się co dziwic, pogoda była nieziemska! Bezwietrznie i słonecznie. Po raz pierwszy nie wiało, wszelkie bluzy polarowe i kurtki przeciwwietrzne okazały się nieprzydatne.
Fotografie robione w pośpiechu i od niechcenia, sporo jednak zdjęc świetnych!
Nie ma się co dziwic, pogoda była nieziemska! Bezwietrznie i słonecznie. Po raz pierwszy nie wiało, wszelkie bluzy polarowe i kurtki przeciwwietrzne okazały się nieprzydatne.
Zdjęcia z wyprawy 13-14.09.

Początek wędrówki
| Ławeczka widokowa dla zakochanych ... lub znużonych trudami wspinaczki |
Skład naszej gromady na szlaku i podczas wycieczki: Grześ, Norbi, Kuba,
Józek, ja, Tom, Emi, Mariusz, Anet, Ewel, Monika, Kasia.
|
| Po wyjściu z lasu warto się obejrzec ;-) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz